sobota, 21 marca 2015

MASECZKA Z SIEMIENIA LNIANEGO

Witam :)
Dziś o tanim domowym sposobie na maseczkę z siemienia lnianego.


Siemię lniane to najprościej nasiona lnu zwyczajnego.
Nasiona te zawierają w sobie mnóstwo bardzo cennych składników, pożądanych w wielu dziedzinach (m.in. przemysł spożywczy, kosmetyka, medycyna).
Są to między innymi:
  • błonnik- wpływający korzystnie na pracę przewodu pokarmowego,
  • wielonienasycone kwasy tłuszczowe- regulują prawidłową przemianę materii, wpływają na obniżenie cholesterolu,
  • witaminy z grupy B- uczestniczą w przemianie węglowodanów, tłuszczów i białek, pomagają w wytwarzaniu czerwonych krwinek,
  • witamina E- bardzo ważny antyoksydant, uczestniczy w dostarczaniu składników odżywczych do komórek.
 Wpływ na organizm:
  • przeciwdziała wzdęciom,
  • poprawia perystaltykę jelit,
  • pomaga w powstrzymywaniu biegunki,
  • wywiera korzystny wpływ na osoby u których stwierdzono wrzody,
  • pomaga w nieżycie żołądka,
  • łagodzi dolegliwości związane ze stanem zapalnym gardła i oskrzeli,
  • stosowane w profilaktyce nowotworowej,
  • stosowane jako składnik szamponów i odżywek dla suchych włosów,
  • stosowane w postaci maseczek kosmetycznych.
Maseczka z siemienia jest polecana dla każdego rodzaju cery, w szczególności suchej. Nadaje się nawet dla wrażliwców :). Zawartość witaminy E doskonale wpływa na nawilżenie i jędrność skóry.
Po jej zastosowaniu skóra staje się bardziej elastyczna, miękka i wygładzona. Znikają drobne zaczerwienienia i łuszczący się naskórek. Delikatnie oczyszcza i zwęża pory.
Sposób przygotowania jest bardzo prosty:
2 łyżki siemienia zalewamy przegotowaną wodą (pół szklanki), stawiamy na małym ogniu i co jakiś czas mieszamy, aż utworzy nam się konsystencja żelu (kisielu).
Odstawiamy na 10-15 minut, aby zdążyła się wystudzić. 
Taką papkę nakładamy na twarz i idziemy się relaksować na kolejne 15- 20 minut (o ile dzieci/mąż/narzeczony/rodzice/cały wszechświat- nam na to pozwolą).
Maseczka przy wysychaniu daje uczucie ściągnięcia twarzy, co jest normalnym zjawiskiem :)
Zmywamy zwykłą wodą, jeżeli komuś wygodniej- może użyć w tym celu gazy lub ściereczki do twarzy.


Ja bardzo lubię ten domowy sposób, a moja wrażliwa cera nie ma nic przeciwko takiemu traktowaniu. 
Jeżeli chciałybyście coś ekstra, można spróbować. Ja osobiście bardzo lubię dodawać miód. Czytałam też o różnych innych specyfikach z którymi można używać maseczkę, np. olejki eteryczne- ale to na własną odpowiedzialność :)
A jeżeli jesteście włosomaniaczkami, to polecam również zastosować maskę na włosy- daje rewelacyjne efekty. Są lepiej nawilżone, nie "puszą się", są ładnie nabłyszczone i łatwiej się rozczesują.
W tym przypadku trzeba przesiać ziarenka przez sito, a "kisiel" wetrzeć we włosy, owinąć folią i pozostawić na godzinę. Następnie umyć według własnego uznania.

Stosowałyście kiedyś tę maskę?
A może macie swoje sprawdzone domowe sposoby?
Podzielcie się, chętnie wypróbuję :)
Buziaki :***




54 komentarze:

  1. No ja wlasnie to maske stosowalam na wlosy :) Piekne efekty dawala, musze sobie 'ugotowac' troche tego kisielku z siemienia znowu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie niedawno zaczęłam stosować ją na włosy i już widzę małe efekty :)

      Usuń
  2. Dodaję do owsianki
    muszę wypróbować, jako maseczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie zaszkodzi spróbować :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię, ma tyle dobroczynnych właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nigdy jej nie wypróbowałam :) Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dear, thank you so much for visiting my blog. I already follow you.
    Btw, great post.
    Have a beautiful Saturday.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować tę maskę na włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będziesz zawiedziona :) Oczywiście po dłuższym stosowaniu, jednorazowo rzadko coś daje efekty :)

      Usuń
  7. Mmm, brzmi kusząco, chociaż osobiście nie potrzebuję aż tak wiele nawilżenia. Jak będzie okazja, na pewno wypróbuję :)

    Zapraszam do siebie: http://www.swiatobserwatorki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ją lubię i chętnie z niej korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Próbowałam maskę z siemienia na włosy, ale jeszcze nigdy na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią: "Kto nie ryzykuje, nie pije szampana" :):):)
      Polecam :)

      Usuń
  10. Taką maseczkę nakładasz na twarz razem z ziarenkami?

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak Kochana :) Ale jeżeli ktoś woli, to może sobie ziarenka przesiać przez sito i dopiero wtedy nałożyć :) Mi akurat nie przeszkadzają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. piłam kiedyś siemię, muszę znów do tego wrócić, maseczki na twarz nie robiłam, ale chętnie wypróbuję, zaś jeśli chodzi o maseczkę na włosy to moja córka bardzo często je robi, włosy ma śliczne, więc efekty są ( mnie pozostawia klejący garnek do umycia, bo zawsze zapomina go umyć)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) Uroki macierzyństwa Kochana :):):)

      Usuń
  13. Ja i moje lenistwo wolimy gotowe maseczki, ale ta zapowiada się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Płukanka z siemienia na włosy świetnie się u mnie sprawdza :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaczynam wprowadzac naturalne kosmetyki i srodki :) dzieki za wskazowki :)
    xoxo
    Patinka
    www.patinkasworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś stosowałam glutka z siemienia lnianego na włosy, ale siemię serwowane twarzy jeszcze przede mną :). A od czasu do czasu lubię też sobie wypić, chociaż wiele osób twierdzi, że nie smakuje zbyt dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja samego siemienia raczej nie przełknę :)
      Ale czasem sobie sypnę garść do np.koktajlu :) I jest ok :)

      Usuń
  17. Ja kiedyś zrobiłam maskę na włosy, a czasami jem siemię z jogurtem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz- z jogurtem jeszcze nie próbowałam :)

      Usuń
  18. Kocham siemię na włosy jako płukankę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno dzisiaj wypróbuję ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać czy Ci się spodobało :)))

      Usuń
  20. Uwielbiam robić sama maseczki ! Na pewno spróbuje :)
    Obserwuje :)
    fiollka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Na pewno wypróbuję maseczkę bo nigdy jeszcze takiej nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam nadzieję, że jest świetna :)) Na pewno spróbuję.
    Zapraszam do mnie - http://alices--blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszy raz spotkałam się z nakładaniem takiej maseczki na cerę, więc nie omieszkam wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Stosowałam maseczki właśnie z siemienia lnianego głównie na włosy i byłam bardzo zadowolona z efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Ja niedawno zaczęłam, więc muszę jeszcze poczekać na efekty :)

      Usuń
  25. Nigdy takowe nie stosowałam ale czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja stosowałam żel z siemienia lnianego i efekty były zadowalające ;)

    http://kosmetyczka-karoliny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się sprawdził :)

      Usuń
  27. Nie miałam jeszcze okazji używać, ale brzmi naprawdę ciekawie :) Moja skóra ostatnio daje mi popalić i uczucie ściągnięcia mam na porządku dziennym...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować :) Tani i skuteczny sposób na niedoskonałości :)

      Usuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawa receptura :) Chętnie wypróbuję. Mam jednak w domu tylko siemię mielone. Może być???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też może być, oczywiście :)
      Powiem szczerze, że zmielone jest chyba nawet lepsze ;)

      Usuń